Kosmetyczni ulubieńcy roku 2015

SAMSUNG CSC

Można powiedzieć, że nie dzielą nas dni, a godziny do zakończenia roku 2015. Nadal jestem w totalnym szoku, że tak szybko mi on minął. Pomimo to, był niezwykle przełomowy, nie tylko jeśli chodzi o moje życie prywatne, ale również kosmetyczne :) Dzisiaj podzielę się z Wami swoimi odkryciami, ulubieńcami kończącego się roku. Przedstawiam Wam produkty, bez których nie mogłam się obyć i które niesamowicie ułatwiały i uprzyjemniały mi codzienną pielęgnację i nie tylko… :)

Szampon do włosów aloesowy Eqilibra  - zastąpił mi wszelakie szampony z SLS, ma świetny skład jednocześnie dobrze działa na włosy porządnie je oczyszczając. Był wydajny nawet przy moim jeszcze nie tak dawnym codziennym myciu włosów. Cena ok 15zł w sklepach  internetowych.

SAMSUNG CSC

Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Gel, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, TEA-Lauryl Sulfate, Maris Salt, Polyquaternium-7, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Dehydroacetate, Disodium EDTA, Cl 42090, Cl 19140.

Maski Kallos – używam ich jako odżywek po każdym myciu włosów. Są dostępne w Hebe i w Internecie, a rodzaji jest mnóstwo – na pewno każda z Was dobierze coś odpowiedniego dla siebie. Poniżej zdjęcia moich najulubieńszych.

  

 

Bioderma – płyn micelarny Sensibio. Najbardziej genialny jaki miałam. Super radzi sobie nie tylko z codziennym makijażem, ale również z cięższym wieczorowym, jak i wodoodpornym. Jest skuteczny w działaniu, jednocześnie nie podrażniając nawet najbardziej wrażliwej cery. Kilka słów więcej na temat tego produktu znajdziecie w moim innym artykule -> KLIK

SAMSUNG CSC

Suche szampony Batiste – bardzo mi pomogły w odzwyczajeniu się od codziennego mycia włosów. Jak dla mnie najlepsze suche szampony dostępne na rynku. Z resztą widać po zdjęciu, że jestem ich ogromną fanką :)

SAMSUNG CSC

 

Żel – krem do mycia twarzy Sylveco arnikowy – najlepszy produkt do mycia twarzy ever! Mimo, że mam cerę mieszaną, po jej umyciu wodą z żelem jest bardzo ściągnięta i wysuszona. To mleczko jest genialne, pozostawia komfort po umyciu twarzy i do tego sporym plusem jest naturalny skład.

Skład: Woda, Olej sojowy, Olej rycynowy, Gliceryna, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Betulina, Ekstrakt z arniki górskiej, Witamina E, Panthenol, Alkohol cetylostearylowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy

 

Szczotki Tangle Teezer. Uzależniłam się od nich. Nie szarpią włosów, delikatnie je rozczesując. Używam je od około 2 lat i kiedy teraz przeczeszę się zwykłą szczotką mam wrażenie jakby szarpała mi włosy. Tangle Teezer – zdecydowany must have w mojej toaletce oraz oczywiście w torbie podróżnej… :)

 

Na koniec moje perełki… lakiery hybrydowe Semilac. Niesamowicie ułatwiają życie. Dzięki nim nie spędzam godziny co 3-4 dni przy robieniu paznokci. Wystarczy manicure raz na 2 tygodnie, a możemy przez ten czas cieszyć się pięknymi, błyszczącymi pazurkami robiąc wszystko w domu i nie przejmując się odpryskami. Moje wpisy na temat hybryd: Hybrydy krok po krokuHybrydy – czy warto?Moja kolekcja lakierów Semilac

SAMSUNG CSC

 

Pozdrawiam

Emiliowe love

shutterstock-226340443-32505b038,630,0,0,0

 

Jedno przemyślenie na temat “Kosmetyczni ulubieńcy roku 2015”

  1. ~adaembeauty pisze:

    Nigdy nie używałam tych szamponów, raz miałam przygodę z firmą Szchwarzkopf i od tej pory zraziłam się do suchych szamponów. Tangel Teezer jednak dla mnie to coś fenomenalnego, nie rozstaje się z nim nigdy :D tak samo jest w przypadku płynu micelarnego z Biodermy, najlepszy dla mnie produkt do usunięcia makijażu i odświeżenie skóry twarzy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook