Wypadanie włosów & codzienne mycie włosów – jak temu zaradzić?

wypadanie_wlosow

Jakie jest jedno z moich codziennych urodowych przyzwyczajeń? Codzienne mycie włosów… Tak przyznaję się. Swojego czasu zaczęłam tę praktykę. Dlaczego? Myłam włosy rano, wieczorem były już lekko przetłuszczone, że już nie wspomnę jak wyglądały dnia następnego rano. Od tamtego czasu mycie włosów każdego dnia stało się dla mnie codzienną rutyną.

Co mnie skłoniło do podjęcia decyzji by zrezygnować z tego codziennego rytuału? Kiedyś wyczytałam, że włosy trzeba myć tak często jak tego potrzebują. Tak też robiłam przez ostatnie lata. Podobał mi się efekt puszystych włosów bez cienia przetłuszczenia. Jak wiemy mokre włosy są bardzo narażone na wszelkie urazy mechaniczne, szczotkowanie i przede wszystkim suszenie suszarką. Przede wszystkim bardzo to osłabia włosy cienkie i delikatne – jak moje. Dodatkowo im częściej oczyszczamy skórę głowy, tym więcej produkuje ona sebum, co staje się dla nas uciążliwe i wpadamy w błędne koło. Od jakiegoś czasu nie używam produktów z SLS, stawiam na bardziej delikatną pielęgnację z jak najbardziej zminimalizowaną ilością „złej chemii”. Zauważyłam poprawę, ale pomimo to włosy nadal stały się osłabione…

Jak zauważyłam w pewnym momencie moje włosy zaczęły się łamać i wypadać w zwiększonej ilości. Ich kondycja nie była najlepsza, dlatego postanowiłam coś z tym fantem zrobić.

Jakie działania poczyniłam?

Step 1: Pierwszym krokiem była zmiana diety. Nie zmieniłam jej ściśle pod kątem problemu z włosami, choć był to jeden z punktów i powodów. Praktykuję ją już od prawie 3 miesięcy i zauważyłam niesamowitą różnicę. Zero tłuszczu, więcej witamin, sporadyczne jedzenie słodyczy, bardziej wartościowa dieta i regularnie posiłki sprawiły, że okres tzw „przesilenia jesiennego” przetrwałam bez większego problemu z wypadaniem włosów. Zazwyczaj dopada mnie właśnie w okresie jesiennym i wiosennym. Bywało tak, że co mycie włosów wyciągałam pełną garść kłaczków z umywalki. Uwierzcie mi, że byłam przerażona, ratując się ziołowymi tabletkami typu Silica, ale niestety nie pomagały. Jestem niemal pewna, że mój problem został zminimalizowany dzięki diecie.

Step 2: Witaminy zawarte w suplementach, ja akurat zażywam Zdrovit Complex, który jest uzupełnieniem wartościowych składników dla mojego organizmu. Staram się brać jedną tabletkę dziennie.

Step 3: Mycie włosów. Mój cel – mycie co drugi dzień (uwierzcie mi to i tak dla mnie nie lada wyzwanie!), co stanie się moim postanowieniem noworocznym. Na razie stopniowo je odstawiam, przetrzymując włosy raz, dwa razy w tygodniu i wspomagając się suchym szamponem.

Priorytet – zniwelowanie wypadania włosów do minimum.

Jaki jest mój plan w tym kierunku?

1. Myję włosy delikatnym Facelle, czasem jeżeli widzę, że tego potrzebują oczyszczam je szamponem Placenta z aloesem. Nie ma w składzie SLS, ale jak dla mnie – równie dobrze oczyszcza.

2. Nie szarpię włosów, gdy są świeżo po umyciu. Do ich rozczesania kiedy są mokre używam szczotki z naturalnego włosia. Gdy są suche idzie w ruch Tangle Teezer.

3. Przetrzymywanie włosów 1-2 dni w tygodniu z pomocą Batiste. Wiem, że częste używanie suchego szamponu też nie jest do końca zdrowe dla skóry głowy i włosów, ale bez niego nie dałabym rady. Powiedzmy, że jest to moje przejściowe rozwiązanie. Potem stopniowo będę go eliminować z częstego użytku.

4. Kuracja ampułkami Placenta – przekonał mnie do tego wpis Anwen a przede wszystkim zdjęcia z efektami. Swoimi napewno się z Wami podzielę.

Podsumowując – wierzę, że zdrowe i mocne włosy w 70% zależą od tego, co spożywamy i jaki tryb życia prowadzimy. Już nie skupiam się aż tak bardzo jedynie na fajnych odżywkach, wcierkach, bo wiem, że jest to tylko uzupełnienie i 30 procentowa część w drodze do sukcesu. Co prawda dają dużo, ale najważniejsza rzecz to dbanie o włosy od wewnątrz. Dzięki temu cebulki są zdrowsze – pamiętajmy, żeby o nie dbać. To przecież serce naszego włosa… :)

Również musimy pamiętać o tym, żeby dobrze traktować włosy świeżo po ich umyciu i przede wszystkim nie myć ich codziennie – codzienne rytuały na mokrych włosach + ciepłe powietrze z suszarki może dodatkowo je osłabić, wysuszyć i zwiększyć ich łamliwość.

Pozdrawiam

Emiliowe love

shutterstock-226340443-32505b038,630,0,0,0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook