Ulubieńcy jesienno zimowi – pielęgnacja

Bez tytułu

To mój pierwszy wpis na temat sezonowych ulubieńców.. i w ogóle jakichkolwiek ulubieńców :) Kilka produktów wartych uwagi się zebrało, dlatego postanowiłam się podzielić spostrzeżeniami na ich temat. W sezonie grzewczym moja skóra i cera się buntują, nadmiernie się przesuszając. Jak sobie radzę z tym problemem? Moimi małymi pomocnikami są:

  1. Krem do rąk z The Body Shop migdałowy – wreszcie odkryłam swój ideał! Bardzo denerwuje mnie tłusta powłoka, którą pozostawia po sobie krem na dłoniach wolno się wchłaniając. Ten wchłania się błyskawicznie dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie i ma przyjazny skład. Na pewno na tej tubce się nie skończy – następny w kolejce wariant różany :)

SAM_4448

 

SAM_4456

2. Krem do twarzy Cold Cream firmy Avene. Bardzo tłusty krem, zbyt często używany może zapychać. Używam go tylko w krytycznych momentach, kiedy moja skóra woła o pomoc. Bardzo dobrze się sprawdza również jako ochrona przez mrozem np. na narty (pod makijaż bym raczej odradzała ;)). Polecałabym go do skóry suchej, bardzo suchej oraz normalnej i mieszanej – tylko w awaryjnych sytuacjach.

SAM_4450

SAM_4454

3. Pomadka ochronna do ust – od lat nie rozstaje się z Carmexem. Jak widać mam małą kolekcję :) Najbardziej polecam wariant w sztyfcie, jest najwygodniejszy w użyciu i jak zauważyłam najbardziej treściwy. Świetnie chroni przez działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych zarówno w zimę jak i w lato – posiada SPF. I taka mała ciekawostka – odkąd używam Carmexu nie mam problemów z opryszczką. Kiedyś potrafiła uprzykrzać mi życie co najmniej raz na miesiąc. Nie wszyscy przepadają za zapachem tego produktu, mi wogóle nie przeszkadza i szczególnie podoba mi sie przyjemny efekt chłodzenia tuż po nałożeniu :)

SAM_4457

4. Antyperspirant Yves Rocher – bez dodatku aluminium. Kupiłam go w okresie letnim, jednak wtedy przy wysokich temperaturach, niestety nie dawał sobie rady. Dlatego w zimę mogę sobie pozwolić na odrobinę „zdrowszy” wariant dezodorantu, który nie zawiera parabenów ani aluminium.

SAM_4463

5. Maseczki do twarzy. To zdecydowanie nieodzowny element mojej zimowo-jesiennej pielegnacji. Moje ulubione to oczywiście Ziajka oraz nie tak dawne odkrycie Tołpa.

SAM_4458

Pamietajcie, nie zapominajmy o swojej skórze również zimą! :)

 

Pozdrawiam

Emiliowe love

shutterstock-226340443-32505b038,630,0,0,0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook